Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

Olsztyn/Olsztynek: Tymczasowo aresztowany 30-latek, który znęcał się nad swoim siostrzeńcem

Środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu zastosował sąd wobec 30-letniego mieszkańca gminy Olsztynek. Mężczyzna znęcał się i kierował groźby karalne w kierunku swojego 16-letniego siostrzeńca. Chłopiec w ostatniej chwili uciekł i skrył się u sąsiadów którzy powiadomili policję. Za znęcanie się oraz kierowanie gróźb karalnych, 30-latkowi może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W czwartek (02.08.2018r.) sąd przychylił się do wniosku policji o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na okres trzech miesięcy wobec 30-letniego mieszkańca gminy Olsztynek. Mężczyzna znęcał się oraz kierował groźby karalne w kierunku swojego 16-letniego siostrzeńca.

O niebezpiecznym zdarzeniu, do którego doszło na terenie gminy Olsztynek, policję powiadomiła rodzina, do której przybiegł roztrzęsiony 16-latek. Na miejsce natychmiast został skierowany policyjny patrol. Interweniujący na miejscu policjanci dowiedzieli się, że chłopiec został pobity przez swojego 30-letniego wujka, z którym mieszkał pod jednym dachem. Podczas ataku szału, mężczyzna szarpał, kopał w okolice brzucha, dusił za szyję, a także groził pozbawieniem życia.

Chłopiec uskarżał się na ból w okolicy brzucha oraz posiadał liczne zadrapania na ciele. Na miejsce wezwano pogotowie. 16-latek został przetransportowany do szpitala w Olsztynie. Agresora, policjanci zastali w miejscu zamieszkania. 30-latek znajdował się w stanie nietrzeźwości i nie reagował na polecenia policjantów. Funkcjonariusze obezwładnili mężczyznę, zastosowali wobec niego kajdanki i przewieźli do policyjnego aresztu.

Przesłuchanie 30-latka było możliwe dopiero po jego wytrzeźwieniu. Podejrzany o znęcanie się i kierowanie gróźb karalnych wobec swojego siostrzeńca nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów. Jak twierdził, nic by się nie stało gdyby chłopiec go słuchał. Po sprawdzeniu agresywnego mężczyzny w policyjnych systemach wyszło na jaw, że w przeszłości odsiadywał on już wyrok za znęcanie się nad swoją rodziną.

30-latkowi zostały przedstawione zarzuty znęcania się i kierowania gróźb karalnych za które kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd nie miał wątpliwości, co do winy podejrzanego i jako środek zapobiegawczy zastosował wobec agresora trzymiesięczny areszt.

Policjanci przypominają, że przemoc w rodzinie nie jest sprawą prywatną – jest przestępstwem ściganym przez prawo. Wyzywanie, bicie i krzywdzenie osób bliskich jest takim samym przestępstwem, jak przemoc wobec innych osób.

rp/in