Aktualności

Wszedł do sklepu bez maseczki i nie reagował na prośby ochrony – interweniowali policjanci

Od 10 października 2020 roku w związku z objęciem terytorium Polski zasadami dla tzw. strefy żółtej każdy z nas ma obowiązek zakrywania ust i nosa przebywając w przestrzeni publicznej. Jest to wymóg, z którego zwolnione są jedynie osoby posiadające stosowne zaświadczenie lekarskie o zdrowotnych przeciwwskazaniach. Przed sądem, tłumaczyć się będzie 26-letni mieszkaniec Olsztyna, który będą w jednym z centrów handlowych, nie reagował na prośby pracownika ochrony odnośnie zasłonięcia ust i nosa. W tej sprawie niezbędna była interwencja policjantów, którzy w stosunku do aroganckiego 26-latka wystosują wniosek o ukaranie do sądu.

We wtorek (13.10.2020) po godz. 8:00 olsztyńscy policjanci zostali wezwani na interwencję do jednego z centrów budowlanych na terenie Olsztyna. Zgłoszenie dotyczyło młodego mężczyzny, znajdującego się w sklepie, który mimo wielokrotnych próśb pracownika ochrony, nie zasłonił ust i nosa oraz nie chciał opuścić sklepu. Na miejscu policjanci zastali 26-latka, który za nic miał przepisy sanitarne. Mężczyzna w trakcie interwencji zachowywał się arogancko. Policjanci poinformowali 26-latka o obowiązujących przepisach, o tym, że swoim zachowaniem naraża inne osoby na możliwość zarażenia się wirusem COVID-19 oraz o konsekwencjach, jakie mogą go spotkać. Mężczyzna mimo wszystko nie zamierzał zasłonić ust i nosa. Absurdu jego zachowaniu dodawał fakt, że maseczkę, z której nie chciał skorzystać, miał zawieszoną na szyi.

26-latek nie potrafił logicznie wytłumaczyć swojego zachowania. Twierdził, że nie obchodzi go decyzja policjantów, że ma pieniądze na mandat, a co drugie słowo wydobywające się z jego ust było wulgaryzmem. Nie docierały do niego argumenty mówiące o poważnej sytuacji epidemiologicznej w naszym kraju oraz o konsekwencjach jakie niesie za sobą lekceważące podejście do obostrzeń sanitarnych. Postawa 26-latka jednoznacznie wskazywała, że młody mężczyzna nie troszczył się ani o własne zdrowie, ani zdrowie innych osób, z których część przechodząc w pobliżu, spoglądała z niedowierzaniem na poczynania młodego człowieka.

Arogancki mężczyzna spotkał się ze zdecydowaną reakcją interweniujących policjantów, adekwatną do jego zachowania. Policjanci poinformowali 26-latka o przysługujących mu prawach i o tym, że skierują wobec niego wniosek o ukaranie do sądu, przed obliczem którego być może nabierze więcej ogłady. Była to kolejna interwencja, której można było uniknąć, a zakończy się sądową rozprawą, podczas której 26-latek będzie tłumaczyć się z niestosowania się do reżimu sanitarnego oraz z używania słów wulgarnych w miejscu publicznym.

(RP)

Powrót na górę strony