Nie miał prawa jazdy, ale za to aktywny zakaz prowadzenia
Zatrzymany do kontroli drogowej 21-latek nigdy nie zdał egzaminu na prawo jazdy, a na swoim koncie miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. Mimo to postanowił wsiąść za kierownicę samochodu bez ważnych badań technicznych i ubezpieczenia. Również na zakazie i z promilami we krwi podróżował inny, 34-letni kierujący. Obu czekają zarzuty. Wkrótce będą odpowiadać przed sądem.
We wtorek (01.04.2025 r.) policjanci patrolowali ulice gminy Stawiguda. Zauważyli zaparkowanego seata z urwaną przednią wycieraczką, a wewnątrz wyraźnie zakłopotanego kierowcę, który na widok radiowozu od razu ruszył autem przed siebie. Mundurowi zatrzymali pojazd do kontroli. Za kierownicą siedział 21-latek, nigdy nie zdał egzaminu na prawo jazdy, a w policyjnej kartotece miał zarejestrowany aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Sam seat nie powinien znaleźć się na drodze publicznej, brakowało ważnych badań technicznych i wymaganego ubezpieczenia.
Mimo zakazu i wypitego wcześniej alkoholu za kółko postanowił wsiąść inny kierowca seata, zatrzymany do kontroli w środę (02.04.2025 r.) z samego rana. Policjanci zostali powiadomieni przez świadka, który podejrzewał, że mężczyzna mógł wsiąść do samochodu i odjechać, choć jego zachowanie wskazywało na to, że mógł znajdować się w stanie nietrzeźwości. Mundurowi zatrzymali wskazany w zgłoszeniu pojazd na trasie. Podejrzenia świadka potwierdziły się, 34-latek skończył badanie stanu trzeźwości z wynikiem 1 promila, a sprawdzenie w policyjnych systemach z potwierdzeniem o aktualnym zakazie prowadzenia pojazdów.
Jazda w stanie nietrzeźwości to przestępstwo, za które kodeks karny przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności, co najmniej 3-letni zakaz prowadzenia i dotkliwe kary pieniężne. Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów można trafić z kraty na 5 lat.
(jw/kh)